Jakie kursy wspinaczkowe można zrobić zimą?

Zima w górach to inna bajka niż letnie wspinanie. Zazwyczaj jest bardziej wymagająco i góry, mniej wybaczają. W tym artykule zamieszczam kilka porad na temat wyboru różnych kursów wspinaczkowych, przygotowujących nas do turystyki zimowej (na piechotę i nartach), a głównie wspinania zimowego.

Jest to jeden z cyklu artykułów na temat wyboru kursów wspinaczkowych. Jeśli jeszcze nie czytałeś to polecam zapoznać się z tymi wpisami:

Wybierać się na kurs wspinaczkowy, czy kształcić się samemu?  (przed lekturą niniejszego artykułu)

Jaki kurs wspinaczkowy wybrać (szczególnie przed lekturą niniejszego artykułu)

Jakiego instruktora wspinaczki wybrać? (po lekturze niniejszego artykułu)

Jak zacząć samodzielne wspinanie w Tatrach? (po lekturze wszystkich trzech poprzednich)

 

10 porad dla początkujących wspinaczy 

Jeśli będziesz miał problemy ze zrozumieniem niektórych sformułowań w tym artykule to szukaj pomocy tutaj:

Słownik terminów outdoorowych

 

Słownik slangu wspinaczkowego

 

Pamiętaj, też, że jestem instruktorem wspinaczki (IWS PZA), więc piszę ten artukuł z pozycji osoby z branży. Mimo tego postaram się być w miarę obiektywny, tak aby każdy czytelnik mógł skorzystać z tego artykułu.

Pierwszą rzeczą do zrobienia jest zastanowienie się, co tak naprawdę chcielibyście robić zimą w górach. Pozwoli Nam to na określenie drogi do celu i stopniowego rozwoju w danym kierunku. Jeśli jeszcze nie wiecie jaka działka wspinania będzie dla Was najlepsza to zacznijcie od podstawowych kursów, a z czasem być może wasza wizja wyklaruje się bardziej. 

Możliwości szkoleniowych jest wiele i swego czasu opisałem je na drytooling.com.pl w artykule „Jak zacząć samodzielne wspinanie w Tatrach?“, gdzie takim szczytem piramidy było zimowe wspinanie w Tatrach. Zachęcam do lektury, jeśli jesteście zainteresowani wspinaczką górską. Tutaj wrzucę schemat szkoleniowy według Polskiego Związku Alpinizmu, a dodatkowo moją sugerowaną opcję na ścieżkę wspinaczkowego rozwoju, jeśli interesuje was coś więcej niż letnie wspinanie.

Ok, to zaczynamy z kursami:

Zimowy kurs turystyki wysokogórskiej

Jest to podstawowy kurs, który ma za zadanie przygotować nas do poruszania się zimą w górach typu alpejskiego. Przez 4 dni otrzymujemy naprawdę sporo wiedzy z zakresu poruszania się, potrzebnego do tego sprzętu i zagrożeń (szczególnie lawin).

Wydaje mi się, że jeśli ktoś wcześniej nie chodził zimą po górach, to taki kurs będzie dla niego naprawdę korzystny (+dawka wiedzy w stosunku do ceny jest naprawdę spora).

Idealny dla wszystkich (również przyszłych wspinaczy zimowych).

Kurs turystyki lodowcowej (w Alpach)

Pewnym rozwinięciem kursu turystyki wysokogórskiej jest kurs turystyki lodowcowej, który oferują niektóre szkoły wspinania. Jest o tyle bardziej wymagający od KTW, że działamy w Alpach i mamy doczynienia z prawdziwymi lodowcami i wyższymi wysokościami.

Kurs lawinowy

Na zimowym kursie turystyki wysokogórskiej temat lawin zostaje poruszony, ale ze względów czasowych nie w takim zakresie jak powinien być.

Zdecydowanie lepszym pomysłem jest wybranie się na dedykowany kurs lawinowy, który trwa 2-3 dni (czasem są nawet dwuetapowe). Na takim szkoleniu nauczymy się poruszać w terenie lawiniastym, unikać zagrożeń i finalnie przeprowadzić koleżeńską akcję ratunkową.

Jest to właściwie jedyny kurs zimowy, który - według mnie - trzeba obligatoryjnie zrobić. Jeśli zimą miałbym się wiązać liną z kimś liną, tudzież zjeżdżać na nartach, to nie wyobrażam sobie, aby nie umiał obsługiwać detektora lawinowego, itp..

Sugerowany wszystkim!

Kurs skituringu

Narty w górach zapewniają nam dużą swobodę poruszania się. Przy podchodzeniu  jest zazwyczaj łatwiej, a jazda w dół to sama przyjemność. Dlatego jeśli tylko umiemy jeździć na nartach (również poza trasą) i stać nas na sprzęt to warto! 

Dla takich osób powstały kursy jazdy na nartach skiturowych. Podczas nich zostanie omówiony sprzęt skiturowy, nauczycie się podchodzić na nartach, zjeżdżać w terenie nieprzygotowanym przez ratraki. 

Często takie kursy podzielone są na etapy: w łatwiejszym terenie (np. Beskidy, niższe partie Tatr) i trudniejszym (teren wysokogórski, zagrożony lawinami).

Idealny dla przyszłych narciarzy wysokogórskich. Ewentualnie dla wspinaczy, którzy chcą podejść pod ścianę i później zjechać.

Ok, wracamy do wspinania :-).

Zanim wybierzemy się na zimowy kurs taternicki to warto zastanowić się, czy wcześniej nie zrobić kursu wspinania w lodzie i/lub kursu drytoolingu. Mogą znacząco wpłynąć na poziom pokonywanych przez was dróg na przyszłym kursie zimowym. Dadzą wyczucie dziabek i pewne obycie. Z drugiej strony wspinanie tatrzańskie (na łatwych drogach) obfituje w zamarznięte trawy, więc sporo będzie się różnić od wspinu w lodzie i skale. Na pewno będą występować elementy.

Kurs drytoolingu

Drytooling daje nam obycie we wspinaniu skalnym. Szczególnie jeśli chodzi o wyczucie dziabek. Trwa zazwyczaj dwa dni i podczas takiego kursu zostanie omówiony sprzęt wspinaczkowy i nauczysz się wspinać na wędkę/prowadzeniu. Późniejsze wspinanie w lodzie wyda się Wam łatwe (m.in. z tego powodu umieściłem ten kurs przed kursem lodowym).

Idealny dla osób zainteresowanych drytoolingiem oraz zimowym wspinaniem mikstowym. 

Kurs wspinania lodowego

Wspinanie w lodzie ma niewątpliwy urok, aczkolwiek jest wymagające i wręcz niebezpieczne.

Kursy wspinania lodowego trwają zazwyczaj dwa dni i nierzadko dostępne są dwa etapy (dla początkujących i bardziej zaawansowanych). Podczas takiego kursu nauczyć się wspinać w lodzie na wędkę i na prowadzeniu. Na drogach jednowyciągowych i wielowyciągowych (większość lodospadów jest jednak wielowyciągowa).

Zimowy kurs taternicki

Jest to w sumie najpoważniejszy kurs ze wszystkich wymienionych. Przygotowuje do zimowej wspinaczki mikstowej (nie tylko w Tatrach). Zazwyczaj podzielony jest na dwa etapy, z których każdy trwa 7 dni. Robi się na nim kilkuwyciągowe drogi zimowe (do ok. 10 wyciągów).

Tyle kursów. Mam nadzieję, że powyższy wpis pozwolił się Wam zorientować co do możliwości kursowych.

Damian Granowski